Czy mniejsi przetrwają? Zbyt wcześnie na ocenę skutków reformy audytu

Czy mniejsi przetrwają? Zbyt wcześnie na ocenę skutków reformy audytu

Trudno na razie ocenić wpływ na rynek wdrożenia nowej dyrektywy i rozporządzenia o audycie. Brak jednak dowodów, by pomogły one mniejszym podmiotom zwiększyć swój udział w rynku – mówił podczas pierwszego panelu Andrew Hobbs, partner EY.

Prowadzony przez Monikę Kaczorek panel otwierający XVIII DKA poświęcony był europejskim doświadczeniom wdrażania znowelizowanej dyrektywy o badaniu sprawozdań finansowych. Maria Rzepnikowska, wiceprzewodnicząca Accountancy Europe, Andrew Hobbs (partner EY), i Eva Barsi (przedstawicielka węgierskiej izby biegłych rewidentów, partner PwC) przedstawili stan wdrażania nowych regulacji i przyjęte w poszczególnych państwach rozwiązania. Andrew Hobbs krótko podsumował pierwszych kilkanaście miesięcy funkcjonowania nowego audytu w krajach, które zaimplementowały dyrektywę najwcześniej. W Holandii nastąpił wzrost, a następnie stabilizacja kosztów audytu, co musiało wywołać zmiany w modelach biznesowych firm audytorskich. Tamtejsze organy nadzorcze przykładały wielką wagę do badań przeprowadzanych w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów. W Wielkiej Brytanii nowe zasady rotacji zmusiły wiele podmiotów do ogłoszenia przetargów na usługi audytu – nie widać jednak, by na „rozruszaniu” rynku jednoznacznie skorzystali mniejsi.

W Polsce obserwujemy to, czego się spodziewaliśmy i co stało się już na rynkach europejskich: następuje wyrzucanie małych firm audytorskich z rynku badania JZP – mówił Krzysztof Burnos, prezes PIBR. Podkreślił, że bardzo istotne będą pierwsze miesiące interpretacji nowych regulacji: na papierze kontrola oparta na MSB jest skalowalna, ale od praktyki zależy, czy zachowa tego ducha, czy też się zbiurokratyzuje.

Czy mali przetrwają? – pytała Barbara Misterska-Dragan. I odpowiadała: – Nowe wymogi stawiają duże wyzwania, wiążące się z kosztami, potrzebą przeorganizowania firmy, wprowadzenia systemów kontroli jakości. Należy jednak pamiętać, że małe jest nie tylko piękne, ale i elastyczne. Szybkość dostosowania się firmy audytorskiej do zmieniających się warunków jest zdaniem wiceprezes PIBR ważniejsza niż tylko jej rozmiar. Misterska-Dragan podkreślała, że żadna z firm nie uniknie zatem przemyślenia swojego modelu biznesowego w kontekście nowych regulacji, ale też zmian technologicznych i społecznych. Przewidywała, że część audytorów nie będzie wykonywała badań, rdzeniem oferowanych usług czyniąc na przykład sporządzanie sprawozdań finansowych czy doradztwo podatkowe. Maria Rzepnikowska podsumowała to jednoznacznie: nie należy naszego zawodu opierać tylko na audycie.

Wtórowała jej moderatorka panelu, Monika Kaczorek, podkreślają bardzo duży atut małych i średnich firm audytorskich: silne relacje z klientami. Krzysztof Burnos zwrócił uwagę na to, że czynnik ludzki ma również największe znaczenie dla skutków stosowania MSB. Automatyczne kopiowanie wzorców zawartych w standardach prowadzi do tego, że audytor czasem zrobi więcej, czasem zaś zbyt mało w stosunku do potrzeb danego klienta – wyjaśniał.

Zdaniem Barbary Misterskiej-Dragan zmiany regulacyjne mogą się jednak okazać drugorzędne wobec trwającej już rewolucji technologicznej. Podkreśliła, że nowe technologie nie niosą ze sobą automatycznie nowych modeli biznesowych. Audytorzy muszą zadać sobie wiele pytań: czy zdołam działać samodzielnie? Jakie kompetencje muszę zdobyć? Jakie nowe usługi zaoferować? – wyjaśniała. Zastanawiała się też, czy przemiany rynkowe doprowadzą do powstania centrów usług, wykonujących proste czynności dla różnych biegłych rewidentów.

Także Andrew Hobbs wyliczał nowe narzędzia i technologie, które już kształtują oblicze audytu lub za chwilę zaczną być stosowane. Zautomatyzowana analityka, rejestrowanie dokumentów aplikacjami mobilnymi, inwentaryzacje za pomocą dronów, sztuczna inteligencja w różnych zastosowaniach, architektura blockchain – wyliczał. Jego zdaniem wszystko to służy przede wszystkim zwiększaniu jakości usług biegłych rewidentów i pewności na rynku finansowym. Zaznaczył jednak, że audytorzy muszą zaangażować się także w procesy modernizacji po stronie klientów, którzy sami zauważają, że ich systemy księgowe, a także kompetencje są niedostosowane do wyzwań przyszłości.